Czy ktoś tutaj jeszcze się pojawia?
Pytam ja - Kaja
Dwie matki, które spotkały się w wirtualnym świecie i łączy je coś więcej niż tylko posiadanie dzieciątka w podobnym wieku. Łączy Nas wspólny cel - uzyskanie idealnej sylwetki, udowodnienie sobie i światu, że jak się chce, to się potrafi! Kaja i Basia to my!
piątek, 1 marca 2013
sobota, 1 grudnia 2012
Kajuchna...
Kochana moja cudowna! Jestem i tutaj :)
Chciałam Ci złożyć najcudowniejsze, najszczersze życzenia.
Takie z głębi serca płynące.
Napisałam już wiele... ale życzę Ci również:
- uśmiechów wielu każdego dnia
- radości bez liku
- optymizmu nawet wtedy kiedy dzień czy okres nie należy do łatwych
- zdrowia w ogromnej dawce, bo ono najważniejsze
- zdrowego rozsądku - czasem
- zadowolenia z męża, umiejętności odpowiedniego dogadania się w każdej sytuacji, wspierania się...
- zadowolenia z Jasia i wielkich pokładów cierpliwości
- i spełnienia wszystkich marzeń, bo one się spełniają :)
Chciałam Ci złożyć najcudowniejsze, najszczersze życzenia.
Takie z głębi serca płynące.
Napisałam już wiele... ale życzę Ci również:
- uśmiechów wielu każdego dnia
- radości bez liku
- optymizmu nawet wtedy kiedy dzień czy okres nie należy do łatwych
- zdrowia w ogromnej dawce, bo ono najważniejsze
- zdrowego rozsądku - czasem
- zadowolenia z męża, umiejętności odpowiedniego dogadania się w każdej sytuacji, wspierania się...
- zadowolenia z Jasia i wielkich pokładów cierpliwości
- i spełnienia wszystkich marzeń, bo one się spełniają :)
poniedziałek, 12 listopada 2012
Cel osiągnięty
61kg na wadze, mniej nie potrzebuje, nie chce, nie mam takiej potrzeby by mieć.
Przyznam szczerze, że sama jestem zaskoczona, że jednak, ze się udało, że wyglądam jak wyglądam. Teraz najtrudniejsze zadanie przede mną. Utrzymać tą wagę :)
Wyglądałam
A obecnie wyglądam:
A
APrzyznam szczerze, że sama jestem zaskoczona, że jednak, ze się udało, że wyglądam jak wyglądam. Teraz najtrudniejsze zadanie przede mną. Utrzymać tą wagę :)
sobota, 10 listopada 2012
Śniadania weekendowe
Uwielbiam sobotnie poranki.
Kiedy mąż jeszcze odsypia zarwane piątkowe noce
Syn układa kilometrowe tory i przemierza je drewnianą ciuchcią
A ja mam czas dla siebie
Czas na snucie weekendowych planów
Czas na snucie pomysłu na pyszne, rodzinne śniadanie
Bo sobotnie i niedzielne wspólne śniadania to świętość w naszym domu
I ponieważ są tak rzadko bo tylko raz w tygodniu :) to zawsze staram się by były odświętne
Oczywiście czasem zdarzają się zwyczajne kanapki, ale zawsze w nadzwyczajnej oprawie :)
A co dzisiaj ?
Może omlet z naszym domowym dżemem, albo placuszki z miodem, albo jajka zapieczone z bekonem w towarzystwie chrupkiego, zielonego szczypiorka
A Wy co jadacie na weekendowe śniadania?
Kiedy mąż jeszcze odsypia zarwane piątkowe noce
Syn układa kilometrowe tory i przemierza je drewnianą ciuchcią
A ja mam czas dla siebie
Czas na snucie weekendowych planów
Czas na snucie pomysłu na pyszne, rodzinne śniadanie
Bo sobotnie i niedzielne wspólne śniadania to świętość w naszym domu
I ponieważ są tak rzadko bo tylko raz w tygodniu :) to zawsze staram się by były odświętne
Oczywiście czasem zdarzają się zwyczajne kanapki, ale zawsze w nadzwyczajnej oprawie :)
A co dzisiaj ?
Może omlet z naszym domowym dżemem, albo placuszki z miodem, albo jajka zapieczone z bekonem w towarzystwie chrupkiego, zielonego szczypiorka
A Wy co jadacie na weekendowe śniadania?
niedziela, 4 listopada 2012
Jesiennie jeszcze
Chcecie coś dobrego na długie jesienne wieczory?
No dobra nie daje się prosić dłużej :)
Uwielbiam takie przepisy jak ten poniżej : proste, tanie, pyszne, mało czasochłonne i takie w których realizację można zaangażować całą rodzinę
Śliwki otulone maślaną kruszonką z nutą korzenną
Potrzebujemy ok. 1 kg śliwek, cukier (do smaku), trochę masła na patelnię, ulubione przyprawy (u mnie kardamon, cynamon)
Na roztopionym maśle smażymy ok. 10 min śliwki z cukrem i przyprawami.
W tym czasie robimy prostą kruszonkę : 75 g masła (zimne), 75 g cukru, 150 g mąki pszennej + ulubione przyprawy (u mnie korzenna mieszanka do piernika). Wszystkie składniki mieszamy widelcem, tak aby się wymieszały.
Smarujemy żaroodporne foremki masłem, wrzucamy przestudzone śliwki i na to kruszonka.
180 stopni - 30 minut
Podajemy z lodami waniliowymi, bitą śmietanką 36%, albo dietetycznie z gęstym jogurtem
Deser jest przepyszny, zawsze wychodzi i przede wszystkim można do niego użyć wszystkich sezonowych owoców (u mnie były już ananasy w towarzystwie imbiru, gruszka w towarzystwie wanilii), również kruszonkę możecie urozmaicić smakowo - chociażby płatkami migdałów, albo chrupiącym kokosem.
Wariacji jest chyba nieskończona ilość!
Smakowe wrażenia - niezapomniane :)
No dobra nie daje się prosić dłużej :)
Uwielbiam takie przepisy jak ten poniżej : proste, tanie, pyszne, mało czasochłonne i takie w których realizację można zaangażować całą rodzinę
Śliwki otulone maślaną kruszonką z nutą korzenną
Potrzebujemy ok. 1 kg śliwek, cukier (do smaku), trochę masła na patelnię, ulubione przyprawy (u mnie kardamon, cynamon)
Na roztopionym maśle smażymy ok. 10 min śliwki z cukrem i przyprawami.
W tym czasie robimy prostą kruszonkę : 75 g masła (zimne), 75 g cukru, 150 g mąki pszennej + ulubione przyprawy (u mnie korzenna mieszanka do piernika). Wszystkie składniki mieszamy widelcem, tak aby się wymieszały.
Smarujemy żaroodporne foremki masłem, wrzucamy przestudzone śliwki i na to kruszonka.
180 stopni - 30 minut
Podajemy z lodami waniliowymi, bitą śmietanką 36%, albo dietetycznie z gęstym jogurtem
Deser jest przepyszny, zawsze wychodzi i przede wszystkim można do niego użyć wszystkich sezonowych owoców (u mnie były już ananasy w towarzystwie imbiru, gruszka w towarzystwie wanilii), również kruszonkę możecie urozmaicić smakowo - chociażby płatkami migdałów, albo chrupiącym kokosem.
Wariacji jest chyba nieskończona ilość!
Smakowe wrażenia - niezapomniane :)
Kaja !
Jestem ...
Też tęsknie ...
Na wytłumaczenie mam setki km przemierzonych bladym świtem i mrocznym popołudniem
No właśnie ... powodów pewnie znalazłoby się kilka
ale najważniejszy to jednak : WSTYD
Tak - szukasz we mnie źródła motywacji, a tymczasem ja obrastam w zimowy tłuszczyk
Tak - wiele osób zagląda z nastawieniem że Kai się też udało, a tymczasem Kaja się poddała
Znów wpadłam w pułapkę nieregularnych i niezdrowych posiłków
Znów na wadze 74-75 kg, czyli waga poporodowa
Znów czerwone wstydliwe rumieńce
Co u mnie?
Bardzo mało mnie w domu, dużo w pracy
Coraz więcej kobiety pracującej kosztem mamy, żony, pani domu i kochanki
Coraz więcej przemyśleń o sobie
Coraz trudniejsze życiowe decyzje
I ta najważniejsza - rezygnuję z pracy
W pogoni za kolejnym klientem, wpadłam w pułapkę korporacyjnej roboty
Od rana do wieczora, a potem jeszcze wirtualnie na laptopie i komórce
Nie mam niczego na oku, ale mam zupełnie inne priorytety w życiu
Mam ochotę na :
- leniwe, domowe, rodzinne poranki
- ciepło domowego ogniska
- czas na pogłaskanie męża
- pracę do której mogę jeździć na rowerze
- rodzeństwo dla Jaśka
- pielęgnowanie własnych zainteresowań
- mniejszą pogoń
- porzucenie raz na zawsze planów sprzedażowych, targetu i sprzedaży bezpośredniej
- czasu na posadzenie ziół w donicach na oknie
- poranną kawę zbożową z cynamonem
- spokojne życie
- życie bez telefonu służbowego
Tak na to wszystko i jeszcze więcej mam ochotę.
Mam apetyt na życie !
Też tęsknie ...
Na wytłumaczenie mam setki km przemierzonych bladym świtem i mrocznym popołudniem
No właśnie ... powodów pewnie znalazłoby się kilka
ale najważniejszy to jednak : WSTYD
Tak - szukasz we mnie źródła motywacji, a tymczasem ja obrastam w zimowy tłuszczyk
Tak - wiele osób zagląda z nastawieniem że Kai się też udało, a tymczasem Kaja się poddała
Znów wpadłam w pułapkę nieregularnych i niezdrowych posiłków
Znów na wadze 74-75 kg, czyli waga poporodowa
Znów czerwone wstydliwe rumieńce
Co u mnie?
Bardzo mało mnie w domu, dużo w pracy
Coraz więcej kobiety pracującej kosztem mamy, żony, pani domu i kochanki
Coraz więcej przemyśleń o sobie
Coraz trudniejsze życiowe decyzje
I ta najważniejsza - rezygnuję z pracy
W pogoni za kolejnym klientem, wpadłam w pułapkę korporacyjnej roboty
Od rana do wieczora, a potem jeszcze wirtualnie na laptopie i komórce
Nie mam niczego na oku, ale mam zupełnie inne priorytety w życiu
Mam ochotę na :
- leniwe, domowe, rodzinne poranki
- ciepło domowego ogniska
- czas na pogłaskanie męża
- pracę do której mogę jeździć na rowerze
- rodzeństwo dla Jaśka
- pielęgnowanie własnych zainteresowań
- mniejszą pogoń
- porzucenie raz na zawsze planów sprzedażowych, targetu i sprzedaży bezpośredniej
- czasu na posadzenie ziół w donicach na oknie
- poranną kawę zbożową z cynamonem
- spokojne życie
- życie bez telefonu służbowego
Tak na to wszystko i jeszcze więcej mam ochotę.
Mam apetyt na życie !
sobota, 3 listopada 2012
Kaja?
Tęskno, tęskno mi za Kają.
Nieraz przeglądam nasze początki tutaj i buzia mi się uśmiecha.
Oj fajnie było.
Kaja kochana zaglądasz tutaj jeszcze?
Nieraz przeglądam nasze początki tutaj i buzia mi się uśmiecha.
Oj fajnie było.
Kaja kochana zaglądasz tutaj jeszcze?
Subskrybuj:
Posty (Atom)




